Poza fikcję. Kuryokhin: Second Life

Mityczna i kontrowersyjna ikona przełomu w rosyjskich mediach – Sergey Kuryokhin – ma szansę na drugie życie: w interaktywnej fikcji Kuryokhin: Second Life. Napisana na platformie Twine gra Michaela Kurtova to jedyny rosyjski reprezentant w trzecim wydaniu Kolekcji Literatury Elektronicznej. Kuryokhin: Second Life onieśmiela; ten „symulator” alternatywnego losu przedwcześnie zmarłego muzyka, wychodzi poza fikcję, by precyzyjnie i subiektywnie przedstawiać alternatywne spojrzenie na postsowiecką kulturę. Forma symulatora obiecuje użytkownikowi, że będzie mógł zmieniać historię. Jednak metasymulacja opiera się nie na redefiniowaniu, lecz na odkrywaniu potencjalności.

elc

Michael Kurtov – Kuryokhin: Second Life

Gra stawia pytanie: co robiłby Kuryokhin, legenda leningradzkiej sceny awangardowej lat 80. i 90, gdyby żył dłużej niż w rzeczywistości? Bohater jest świadomy bycia częścią symulacji i nie chce, żeby jego drugie życie wyglądało tak samo jak poprzednie. Powtarzanie zdarzeń z prawdziwej biografii kończy się przegraną. Nowe gęsto nakreślone ścieżki także szybko wyczerpują się i blokują. Symulacja zmierza w nicość, a gra rozpada się na dwie części.

Kontrowersyjny i uważany za symbol przełomu w rosyjskich mediach Kuryokhin to postać w pewnym sensie mityczna i tajemnicza, co podkreśla budowa Kuryokhin: Second Life. Okazuje się, że to co mamy do dyspozycji jako gracze to tylko część zagubionego symulatora, nad którym pracują archeologowie mediów z przyszłości. Warstwa autotematyczna wzbudza poczucie zagrożenia i bezradności. Tekst nie pozostawia wyboru, lecz rozwija się na podobieństwo muzycznej kompozycji. Motywem i odnośnikiem, rytmizującym opowieść jest Eksplozja – zdarzenie z pogranicza fikcji i rzeczywistości, które można czytać jako metaforę popularności NUKEMAP albo masowych cyberataków na Utah Data Center zimą 2016 roku. Dla bohatera gra, codziennie życie i Eksplozja zlewają się w jedno.

Kuryokhin: Second Life w krótkiej formie mieści wiele pytań, od refleksji nad polityką i filozofią po sposoby mówienia o hipertekście. Tekst nie tyle rozgałęzia się, co rozciąga i pogłębia w kolejnych leksjach, a nasączona szczegółami treść zachęca do wyjście poza utwór i sprawdzenia na ile fikcyjna jest to opowieść. Nabrzmiała konstrukcja to połączenie szaleństwa i wiedzy, co pokazuje, że chociaż dźwięki utworów Kuryokhina nie brzmią w utworze Kurtova, to jego muzyka pozostaje wielopoziomową inspiracją.

Paulina Chorzewska