Bourriaud – teoria sztuki dla nowych mediów

Nicolas Bourriaud – francuski kurator i krytyk staje się coraz jaśniejszą gwiazdą na firmamencie współczesnej teorii sztuki (w szczególności) i kultury (w ogóle). Jego nazwisko napotykam coraz częściej w swoich przechadzkach po sztuce współczesnej, nie tylko tej cyfrowej i interaktywnej. Warto się zatem przyjrzeć temu, co sprawia, że myśl kuratora paryskiego Palaise de Tokyo jest aż tak atrakcyjna i wkrótce zapewne będzie cytowana tak nagminnie jak idee wciąż modnych patronów Bourriauda (Debor, Foucault, Baudrilliard, Deleuze, Guattari).

Zasadniczą zasługą młodego (42 lata) kuratora wydaje się po pierwsze przeniesienie języka cyfrowych mediów na opis zjawisk współczesnej kultury, a po drugie włączenie zjawisk cyfrowej sztuki do opisu współczesnej kultury.

Główne książki Bourriauda to „Formes de vie : L’Art moderne et l’invention de soi” (1999), „Postproduction: Culture as Screenplay: How Art Reprograms the World” (2000) oraz „EsthĂŠtique relationnelle” (2002).

Tradycyjne rozumienie „sztuki” dla Bourriauda to nic więcej niż semantyczna pozostałość po narracji klasycznej historii sztuki (malarstwo, rzeźba, architektura jako część tej narracji). Dziś musimy o niej mówić inaczej. Sztuka to aktywność, której celem jest tworzenie relacji ze światem za pomocą znaków, form, działań i obiektów.

Słowa kluczowe w myśli Bourriauda to „estetyka relacyjna” oraz „postprodukcja” (no i oczywiście „kapitał”…). Estetyka relacyjna oznacza wartościowanie dzieł na podstawie reprezentowanych, wytwarzanych, lub prowokowanych przez nie międzyludzkich relacji. Sztuka relacyjna to praktyki które biorą za swój teoretyczny i praktyczny punkt wyjścia nie indywidualną, niezależną i prywatną przestrzeń, ale sferę relacji międzyludzkich i ich społecznego kontekstu. Bourriaud widzi też zacieranie się granic pomiędzy wytworem a odbiorem. Dzięki współczesnemu otoczeniu medialnemu i hiperspecjalizacji funkcji społecznych artystą staje się każdy kto coś „pokazuje”, a sztuka przybiera formy skondensowane, kompaktowe:

Pomiędzy interaktywnymi wideo dyskami, CD-romami, bardziej nawet zorientowanymi na multimedia konsolami do gier i maksymalnym wyrafinowaniem miejsc masowej rekreacji: dyskotek i parków tematycznych, zmierzamy w stronę kondensacji czasu wolnego w ujednoliconych formach, w stronę sztuki kompaktowej. Gdy dostępne już staną się CD-romy o wystarczającej autonomii [sic!], książki, wystawy i filmy będą miały konkurenta w takiej formie wyrazu, która jest dużo bardziej wszechstronna i prowokująca do myślenia, i która sprawia, że pismo, obraz i dźwięk przybierają nowe formy i zaczynają funkcjonować w nowych kontekstach. (Relational Arts)

Posprodukcję z kolei rozumieć należy jako modus operandi wielu współczesnych artystów, począwszy od Duchampa i dadaistów. Po tym jak w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych zdemokratyzowano komputery i pojawiły się techniki samplingu, wyłoniła się nowa kulturowa konfiguracja. Według Bourriauda, jej emblematycznymi figurami stał się programista, DJ i internauta. Didżejowanie zostaje wyabstrahowane przez Bourriauda i przełożone na na ogólną praktykę artystyczną końca XX i początku XXI wieku. (są to, pozostańmy głównie przy terminach angielskich: crossfading, pitch-control, rapowanie/MCingowanie, wycinanie, plejlisty).

Oprócz Duchampa, praktyka postprodukcji czerpie wiele z praktykowanego przez sytuacjonistów detournement, nie wspominając już Lettrystów, którzy byli przed nimi. Artyści postprodukcji „reedytują historyczne i ideologiczne narracje, dodając nowe elementy, i układają je w alternatywne scenariusze”. Co równie ważne – artyści postprodukcji wychodzą z nową wizją przestrzeni wystawienniczej jako miejsca kohabitacji, sceny otwartej, sytuującej się gdzieś pomiędzy dekoracją, planem filmowym, a centrum informacyjnym.

Tyle jeśli chodzi o streszczenie kilku idei Nicolasa Bourriauda. Przykładów artystów, sposobów prezentowania i rozumienia sztuki, tak ją ją chce rozumieć francuski kurator jest wiele. Weźmy chociaż najbliższy i niedawny: wystawę Mobile Art Video Classics Marka Ameriki, o której pisałem w Techstach. Miejmy nadzieję, że książki Bourriauda szybko zostaną przetłumaczone na język polski. Póki co – polecam znaleziony w sieci esej Waldemara Pranckiewicza, inspirowany książką „Posproduction” o streszczający jej najważniejsze idee.